Aprobata społeczna

Czy można sprawić, żeby cały świat Cię pokochał?
Czyli o tym, dlaczego tak nam zależy na aprobacie społecznej

Fajnie jest, gdy masz poczucie, że cały świat szaleje na twoim punkcie. Wszystkie oczy są wpatrzone w ciebie, z ust innych wciąż padają słowa zachwytu. Ale gdy ludzie chcą o tobie wiedzieć coraz więcej, ubierać się i żyć tak jak ty, zaczynają się schody. Takie życie zaczyna uwierać. Zostajesz obdarty z prywatności, stajesz się kąskiem podanym na wielkim talerzu. Nie tak to sobie wyobrażałeś. O co właściwie chodzi?

To, co przeczytałeś niekoniecznie musi być doświadczeniem gwiazdy filmowej czy polityka. Bywa i tak, że spotyka to przeciętnego śmiertelnika, tyle że np. wśród grupy rówieśników. Od dawien dawna wiadomo, że człowiek jest istotą społeczną i przyzwyczaił się do życia w stadzie, a to, co się w nim dzieje, ma dla niego znaczenie. Żyjąc w stadzie chcielibyśmy mieć w nim dobrą pozycję, czyli być lubiani, szanowani, poważani, słuchani z uwagą – po prostu ważni. Zdarza się jednak, że nasze poglądy, sposób bycia i życia nie podoba się kilku osobom i w mniej lub bardziej otwarty sposób nam to zakomunikują.

aprobata

W porządku, jeśli uwagi są uzasadnione, bo np. odbija ci się przy jedzeniu i śmiejesz się z tego w głos w obecności innych lub opowiadasz jak zakosiłeś w sklepie fajną rzecz, bo sprzedawczyni była mało spostrzegawcza. Tu bezsprzecznie zasługujesz na słowa krytyki.

Co innego, gdy ubierasz się tylko na czarno, bo tak lubisz, a otoczenie robi kwaśne miny; czytasz literaturę uchodzącą za gniot i słyszysz zarzuty, że nie masz żadnych aspiracji. To twój wybór, którym nikomu nie robisz krzywdy. Zasługuje na szacunek tak, jak każdy inny. Z gustami po prostu się nie dyskutuje. Zachęcam cię do głośnego pytania kierowanego w pierwszej kolejności do siebie: czy tak chcę, czy to jest w zgodzie ze mną, czy nie robię tym krzywdy ani sobie, ani innym. A potem – tylko do konsekwentnego trwania przy swoim, bez tworzenia listy argumentów za lub przeciw, po prostu zwykłego opowiedzenia się po swojej stronie. Cały świat pewnie nigdy cię nie pokocha, ale ty możesz pokochać siebie. Czego ci bardzo serdecznie życzymy!

Eliza Rolińska – Kaniewska
Katarzyna Leśniewska

Zobacz też

Granice

Gdzie jest granica czyli o tym co w nas nienaruszalne

Depresja

Mam doła. Czy to depresja?