Diety

Diety i nie-diety, czyli o tym, jak znajdować przyjemność w jedzeniu

Nawyki żywieniowe to temat rzeka. A tu co i rusz bombarduje cię ze wszystkich możliwych stron wiedza o zdrowym i niezdrowym jedzeniu, o chorobach cywilizacyjnych, powikłaniach i pułapkach dietetycznych. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze zmasowany atak mediów wszelkiej maści nakłaniających do spróbowania i zakochania się w jakimś smakołyku. Ważne miejsce w tej kwestii zajmują też znajomi i rodzina. Rodzina w trosce o nas nakłania do regularnej konsumpcji wypróbowanych od pokoleń receptur gastronomicznych, niepokoi się, gdy brakuje w ciągu dnia ciepłego posiłku. Znajomi podpowiadają nam swoje pomysły dietetyczne, przeczytane lub wypróbowane na własnym żołądku, twierdząc, że tak jest teraz modnie, dobrze, czasem mówią, że zdrowo. A że nie smakuje – cóż z tego? I jak wybrać coś dla siebie, komu się oprzeć a komu ulec? Jedzenie to nie tylko sposób na utrzymanie się przy życiu. To także okazja do spotkania z innymi ludźmi, do spotkania z samym sobą. Nie zachęcam cię, żebyś jadł wszystko co chcesz, ale byś posłuchał, co mówi twoje podniebienie, wzrok i nastrój. Byś kierował się rozumem i intuicją. Nawet, jeśli cały świat twierdzi ze szpinak jest świetny, ty sam zdecyduj, czy ci smakuje. Jeśli twoi znajomi preferują same warzywa, a tobie marzy się schaboszczak, idź za głosem serca. Moda przemija, a upodobania zostają. Najwięcej zamieszania powstało w związku z tak zwaną dietą kształtującą sylwetkę. Dieta według znaku zodiaku, grupy krwi, temperamentu, a niedługo może i kształtu nosa. Wertujemy podręczniki i pytamy o to, co mamy jeść, jak często i w jakich ilościach. Żyjemy w ułudzie, że tylko jedzenie wpływa na to, gdzie uzbiera się trochę tłuszczu na ciele. Nic bardziej mylnego. Wszystko ma wpływ: nasze geny odziedziczone po protoplastach, tryb życia – wędrowny lub koczowniczy, spokój, harmonia lub stres i ciągłe zmiany, a dopiero na końcu to, co ląduje w naszej paszczy. Zaufaj jedzeniu, zaufaj sobie i przeżyj niejedną wonno-smakową przygodę podczas spotkania ze swoim talerzem.

Zobacz też

Bezrobocie

Czy grozi mi bezrobocie, czyli o powielanej niemocy zawodowej i nie tylko

Konflikt

Konflikt – co z tym zrobić?