Lider

Liderem być

Lider, czyli przywódca, to ktoś, kto „wysunął się na czoło” jakiejś grupy. Dobrze, ale jak to się stało, że znalazł się na czele? Można powiedzieć po prostu został wybrany (na kierownika, prezesa, nieformalnego przywódcę grupy). Co zatem sprawia, że przyjmujemy lub odrzucamy wpływ jakiejś osoby, że jako grupa wybieramy właśnie tę osobę? Czy liderem człowiek się rodzi? Czy istnieją jakieś cechy predysponujące do tej roli?

Otóż okazuje się, że liderzy przyciągają ludzi umiejętną obietnicą zaspokojenia ich potrzeb. Ponieważ zaspokajanie potrzeb jest najbardziej podstawowym dążeniem każdego człowieka. A skoro większość naszych potrzeb zaspokajamy w kontaktach z innymi ludźmi, więc akceptujemy lidera, który budzi w nas przekonanie, że posiada on środki (umiejętności, możliwości), które pozwolą nam na zdobycie tego, czego potrzebujemy i pragniemy.

Termin potrzeby może budzić skojarzenia z tymi najbardziej podstawowymi – jak jedzenie, ciepło, odpoczynek. Ale termin ten jest o wiele bardziej pojemny, gdyż obejmuje także potrzebę bezpieczeństwa, akceptacji, szacunku czy samorealizacji. Tak więc do roli lidera – zarówno w grupie formalnej (firma), jak i nieformalnej (grupa koleżeńska) poszukiwać będziemy osoby, którą postrzegamy jako dbającą o nas na wielu różnych wymiarach. I tak np. od szefa społeczności mieszkańców na naszym osiedlu będziemy oczekiwać zarówno tego, że będzie dbał o właściwe dogrzanie budynku, jak i tego, że z szacunkiem wysłucha naszych zażaleń. Od prezesa czy dyrektora – tego, że pozwoli nam zarobić dostatecznie dużo pieniędzy, jak i tego, że pozwoli nam rozwijać się i realizować zawodowo. Od lidera grupy koleżeńskiej – tego, że będziemy mogli w atrakcyjny dla nas sposób wypoczywać, jak i tego, że będziemy się czuli akceptowani, itd.

Rolą lidera jest pomoc członkom grupy w zaspokajaniu ich potrzeb. Ale działa tu także zasada pełnej filiżanki – żeby pomóc komuś, lider musi dbać również o to, by z powodzeniem zaspokajać własne potrzeby (w ten sposób jego filiżanka, z której nalewa innym, jest pełna). Trzeba pamiętać, że z pustego i Salomon nie naleje. To pokazuje, jak ważna jest równowaga w zaspokajaniu potrzeb obu stron – członków grupy i lidera. Umiejętność rozpoznawania potrzeb jest najbardziej bazową umiejętnością dla skutecznego bycia przywódcą.

Kluczowe dla bycia liderem są umiejętności umożliwiające prawidłowe relacje z innymi ludźmi. Oczywiście można je zbagatelizować, ale to ani chybi wzbudzi bunt lub opór w członkach grup. A jak długo można być liderem bez poparcia? Wracając zatem do umiejętności – uważne, aktywne słuchanie to podstawa tego, by dowiedzieć się, czego potrzebują członkowie grupy. Jest to też umiejętność pozwalająca w konstruktywny sposób radzić sobie w sytuacjach konfliktu. Pomaga przejść przez powierzchowną skorupę uprzedzeń i dojść do istoty problemu. Żeby takie „obieranie” i dochodzenie do jądra sprawy było możliwe, konieczne jest zaakceptowanie emocji, które w ludziach się pojawiają. Żadne pocieszanie (nie bój się, jutro będzie lepiej), moralizowanie (pora schować dumę do kieszeni, miły panie), ocenianie (to doprawdy bezczelność mówić, że nikt nie docenia twojej pracy) nie budują kontaktu. Za to stwarzają ryzyko, że właściwe zdiagnozowanie problemu nie będzie możliwe. Przyzwolenie na mówienie o uczuciach pozwala przekonać się, że są one przemijające. A szacunek i akceptacja dla człowieka, wyrażone w ten sposób, pozwalają na uspokojenie wzburzonych umysłów. Wówczas zyskuje się możliwość przystąpienia do wspólnego poszukiwania rozwiązań.

Jeśli równowaga ma być zachowana, liderowi potrzebna jest umiejętność otwartego mówienia o własnych potrzebach i emocjach. Lider może wykorzystać do tego technikę określaną mianem „komunikatu JA”: Kiedy dzieje się …(precyzyjny opis sytuacji), JA czuję się…(klarowne nazwanie emocji), w związku z tym potrzebuję… (konkretne nazwanie potrzeby lub oczekiwania). Jest to zarówno sposób dbania lidera o siebie, jak i sposób budowania poczucia bezpieczeństwa w grupie. Nie trudno sobie wyobrazić, co się dzieje z ludźmi, których ktoś słucha i nic nie mówi. Rodzą się wówczas pytania: co on o tym myśli? czy nas ocenia? jak ocenia? Informacja zwrotna jest nieodzownym elementem skutecznego porozumiewania się. Stanowi też bazę do rozwoju.

Zobacz też

Słowa, które zraniły

Gdy budzą się zmory przeszłości… czyli o słowach, które kiedyś zraniły

Stres